Jesienna euforia

This slideshow requires JavaScript.

Od kilku dni tryskam energią bo oto nastała moja absolutnie najulubiensza pora roku- JESIEN! Tu w Irlandii nie jest ona wprawdzie tak bardzo zauwazalna, poniewaz szaro, ciemno i deszczowo jest tu praktycznie przez cały rok 🙂 Niemniej jesien smakuje zupełnie inaczej. Jest kolorowa, tajemnicza, taka jakby magiczna a powietrze przesycone jest oczekiwaniem na cos niezwykłego, niezapowiedzianego. Nawet pluchy zachęcają do spacerow ( oczywiscie w zbroi z kaloszy, płaszcza przeciwdeszczowego i czapki).
I tak nie moglismy przepuscic okazji by wybrac sie na wyprawę do parku po jesienne liscie, ktore teraz wypełniaja kosz na stole i poprawiają mi humor ilekroc na nie spojrze. Misi i Anabel zdają sie jednak zupełnie nie podzielac mojego entuzjazmu. Złapali jakiegos okropnego wirusa i nic tylko kaszlą, kichają i siakają nosy. Malenstwo szczegolnie sie męczy, w nocy nie moze spac i czasem siedzimy do piątej nad ranem oglądając bajki i wdychając sosnowo-cynamonowo-mentolowe olejki, ktore mają odblokowac nosek, az zasypiamy z wycienczenia wtulone w siebie.

Och, zupełnie nie wspominałam, ze moja zabka zaczęła chodzic do przedszkola. Własciwie to takie połączenie złobka z przedszkolem. Wszystko wydarzyło sie zupełnie niespodziewanie, poniewaz po powrocie z Polski, gdzie małą otaczało mnostwo ludzi i zwierzatek, Bella wydawala sie dosc znudzona, pomimo wszelkich wysiłkow mamusi. Pomyslelismy więc z Misim, ze dobrze byłoby zostawiac ją w creche
(złobko-przedszkolu) tak tylko na 2-3 godzinki dwa razy w tygodniu, by miała kontak z dziecmi i troszkę nabrała dystansu do mamusi, bo narazie o to cięzko. A poniewaz Poppins widzimy z okna i cieszy sie dobra sławą, więec poszlismy całą rodzinką obejrzec miejsce i uzyskac informacje. Okazało sie, ze minimum to 12h tygodniowo, więc wymienilismy spojrzenia i się zdecydowalismy. Tak po prostu, na miejscu.
Pierwszego dnia malenstwo zostało w pokoju tylko na godzinę a ja byłam cały czas za drzwiami. Wyglądało na to, ze dla mnie to było duzo trudniejsze niz dla niej. Caly czas dwa ciche głosiki dzwięczały w mojej glowie. Jeden namawiał, by zabrac dziecko i isc do domu, bo przeciez ona jest jeszcze taka malutka, a drugi twierdził, ze przeciez dzieci, ktore mają kontakt z innymi dziecmi szybciej się rozwijają i to jest dla niej najlepsze. Przez dłuzszy czas drugi glos wygrywał, lecz gdy usłyszałam zza drzwi płacz Belli, potrzeba było stanowczego głosu dyrektora bym przestała myslec o tym,ze to tęsknota za mamusią wyciska łzy z oczu mojego dziecka i nie porwała jej stamtąd. Jak sie okazało, pewien chłopczyk podbiegł do Anabel by ją przytulic, a poniewaz się za bardzo rozpędził, oboje w tym uscisku upadli na mate, więc o zadnej tesknocie za mamusią nie było tu mowy. Po prostu przytłoczył ją nawał czułosci i tyle 😉


W przedszkolu nie byłysmy jednak od tygodnia z powodu przeziębienia, więc proces przyzwyczajania się trzeba będzie zacząc od nowa. I choc niełatwo mi rozstawac sie z Anabel i zawsze przychodzę po nią conajmniej 20min przed czasem, to jednak jakas czesc mnie cieszy się na te 2-3h samotnosci i planuje juz całą liste zajęc na owe godziny 😉
Stałam się juz totalną blogową maniaczką i w wolnych chwilach szukam inspiracji u innych blogerek na spozytkowanie tej jesiennej energii. I tak nie mogę się juz doczekac Halloween, bo choc nie widzę wielkiego sensu w tym swięcie to jednak jest okazją na przystrojenie mieszkania w duchowe lampiony, wycięcie twarzy w dyni i ugotowanie mojej pierwszej dyniowej zupy. Postanowilam takze sprezentowac sobie pierwsze druty i przypomniec sobie zdolnosci przyswojone niegdys od mojej babci. Jesli moj zapał nie minie, to prezenty bozonarodzeniowe będą w tym roku całkowicie wełniane 🙂

Advertisements

One thought on “Jesienna euforia

  1. Rozmawiałyśmy o tym przedszkolu w Polsce…Bardzo się cieszę, że pomysł wypalił 😀 To dobre rozwiązanie… no i mamcia może zająć się sobą odrobinkę 😀 Super ! Ucałuj małą, męża i siebie od nas… Figle

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s