15 miesiecy

Anabel wlasnie konczy 15 miesiecy wiec nadszedl czas na maly update i podsumowanie. O ile pierwszy rok macierzynstwa byl dla mamy (no dobra- dla taty troche tez) glownie wyczerpujacy, o tyle po roczku, zaczal sie absolutnie cudowny okres, w ktorym Anabel zaskakuje nas nowymi umiejetnosciami z dnia na dzien.

Chyba najbardziej zauwazalna cecha malenstwa sa jej zdolnosci motoryczne. Jest ciagle w ruchu, wspina sie na sofe, krzesla, stol, parapet.

Jest raczej wybrednym lasuchem. Do nowych dan podchodzi z najwieksza ostroznoscia i gdy cos jej nie posmakuje, pluje i drapie sie po jezyczku, zeby absolutnie nic na nim nie zostalo.

Uwielbia chodzic i robi straszne sceny, gdy probujemy wlozyc ja do wozeczka.

Jest prawdziwa kobieta- sklepy to jej idylla: wybiera ciuchy glosno komentujac po swojemu a w supermarkecie biega jak po wesolym miasteczku i smieje sie nieprzerwanie, machajac “pa,pa” kazdemu przechodniowi.

Nasladuje mamusie: gdy nakladam makijaz, nabiera krem na paluszek i mizia sie po wloskach i twarzy(gdzie sie akurat trafi), nastawia sie by dostac swoja porcje rozu na policzki i czesze siebie, mamusie i tatusia(dosc bolesne doswiadczenie). A gdy gotuje, wyciaga sobie garnek, lyzke drewniana i gotuje pyszne danie z magnesow na lodowke i foremek na ciastka. Co jakis czas wystawia lyzke do mamusi by sprawdzila czy odpowiednio przyprawione 😀 (gdy ktores z nas gotuje, zwykle daje do sprobowania drugiemu).

Jest zapalona tancerka- eksperymentuje z coraz to nowymi ruchami. Ogladanie jej ruszajacej na boki bioderkami z reka w gorze, lub obkrecajacej sie  w rytm(lub niekoniecznie) muzyki to najsmieszniejsza rzecz na swiecie 🙂

Kocha komputery. Na noc zwykle “usypiamy” komputer i pierwsza rzecza jaka robi Anabel po wejsciu do salonu jest wcisniecie spacji, co uruchamia system. Pozniej bez konca naciska klawisze lub klika myszka i jest z siebie bardzo zadowolona, gdy uda jej sie cos wlaczyc (a udaje sie coraz czesciej).

Coraz trafniej wrzuca klocki w dziurki o odpowiednich ksztaltach i wklada puzle w odpowiednie miejsca.

Nadal niestety zasypia na rekach mamy spiewajacej “Aaa, kotki dwa” badz w lozeczku przy mamie zwisajacej przez obrecz, glaszczacej po glowce i spiewajacej jak wyzej a potem budzi sie w srodku nocy i spedza reszte w lozku z mama. Tak wiec projekt na grudzien: trening zasypiania samej w lozeczku. Zyczcie powodzenia.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s