Santa is here!!!

Mikolaj zawital do naszej chatki dzien wczesniej niz zwykle a to z tego prostego powodu, ze tatus ma tylko niedziele wolne a bardzo mu zalezalo by zobaczyc mine Anabel. A bylo na co patrzec. Gdy Anabel zauwazyla czekoladowego mikolajka (postanowilismy skorzystac jeszcze w tym roku z nieswiadomosci Belli przywilejow zwiazanych z szostym grudnia) w jej czerwonych kozaczkach na oknie, dlugo przygladala sie niepewnie, wskazywala palcem az w koncu po kilku minutach zdecydowala sie go dotknac, zeby natychmiast odskoczyc. Usmialismy sie tego wieczora niesamowicie.

Co to?

Nic sie nie moglo zmarnowac:

Starczylo dla wszystkich:

A na koniec calusy wdziecznosci:

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s