Styczen

Dzis zaczne od psioczenia. Bo oto po kilkumiesiecznych wysilkach zmeczylam w koncu “Jedz, modl sie, kochaj”. Rozumiem doskonale dlaczego ta ksiazka stala sie tak popularna- dla wszystkich tych powodow, dla ktorych ja jej nie lubie. O ile czesc wloska nastrajala mnie tak pozytywnie i czestokrotnie doprowadzala do smiechu, o tyle dwie pozostale czesci nudzily mnie niemilosiernie i musialam sie zmuszac by przebrnac przez choc strone dziennie. Misi kusil mnie bym oszukala i przeskoczyla kilka stronic lub porzucila te nieszczesna ksiazke, ale mam taka mala ksiazkowa nerwice natrectw, ktora nie pozwala mi niedoczytac do konca ksiazki. Uwazam, ze kazdej nalezy sie druga szansa, bo choc poczatek i srodek sa biedne, to moze chociaz koniec nas milo zaskoczy. W tej bylo dokladnie naodwrot- poczatek zapowiadal fajna powiesc, srodek i koniec totalnie rozczarowywaly 😦

Nasza przeprowadzka tez sie troszke pogmatwala, do tego stopnia, ze musielismy przebookowac bilet na 5 lutego, poniewaz firma przewozowa wyjezdza 4 lutego, nie pod koniec stycznia, jak wczesniej zapowiadano. Misi konczy prace w te sobote wiec na dobre zacznie sie sprzatanie, chodzenie po urzedach i zegnanie z przyjaciolmi. Chcemy udac sie na dlugi spacer z aparatem w reku by upamietnic wszystkie piekne i wazne miejsca w Limerick.

Najradosniejsza nowina stycznia jest to, iz jeszcze w lutym przyjedziemy do Polski. W drugiej polowie miesiaca odbedzie sie chrzest mojego siostrzenca- Kacperka i namowilam Misiego bysmy przyjechali z tej okazji do ojczyzny.10 godzin w samochodzie z Anabel- to bedzie przygoda 🙂

Kilka ujec z naszej wycieczki do parku(w czapeczce i szaliku mamusinej roboty):

oraz z odwiedzin Protasiuczkow:

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s