Salamandra

Czy uwierzycie, ze minely juz trzy miesiace od naszej przeprowadzki na Wegry? Nadal nie moge nacieszyc sie  zyciem na wsi. Zwlaszcza, ze przyszlo mi tu spedzic wlasnie wiosne, kiedy alejki pokrywa zielen drzew i biel kwiecia a wiatr rozsiewa pylki dandelionow nad wszechobecnymi łąkami.  Pod oknem niemal bez ustanku swierszczy nam swierszczyk a dzis przy wieszaniu prania towarzyszyla mi mala salamandra plamista. I po raz kolejny zalowalam, ze nie mialam przy sobie aparatu. Czas wiec na postanowienie: od tej pory nie ruszam sie z domu(chocby do ogrodu) bez aparatu fotograficznego. Pragne uwiecznic na filmie tyle piekna ile tylko mi sie uda, zwlaszcza jesli wkrotce przyjdzie mi wracac do szarej, deszczowej Irlandii.

A co do postepow nad naszym mieszkankiem, to mielismy maly zastoj z powodow od nas niezaleznych, ale w tym tygodniu powoli sie juz bedziemy wprowadzac. Czekam z niecierpliwoscia na pierwsza noc w naszym pierwszym wlasnym miejscu na ziemii 🙂

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s