Happy day

Yesterday, Rosie’s passport came at last. Yaay! So it is official now- we are going to Poland for Easter!Β  I had been worrying sick if we would get it on time and here it is. That really made my day and since Misi was off, I decided not to waste any more time and start dress hunting straight away. We are going to christen our baby in Poland and I really have nothing to wear. Really! πŸ˜‰ So I left Misi with the girls and went on a shopping date with myself. I came back home without a dress but with few options and a decision to loose my weight and fast(Copenhagen diet- you’re on) πŸ˜€ . You must know that when it comes to shopping I am quite a slow decision maker. Usually I spend hours (or even days) checking every shop I can think of to finally buy the first thing I tried on πŸ˜€

Wczoraj otrzymalismy nareszcie paszport Rosie. Jej! Wiec to juz pewne- Wielkanoc spedzimy w Polsce. Martwilam sie okropnie, ze nie dostaniemy paszportu na czas i caly wyjazd spali na panewce ale juz moge odetchnac. A skoro Misi mial wczoraj wolne, postanowilam nie marnowac czasu i ruszyc na poszukiwania idealnej sukienki. Zamierzamy w Polsce ochrzcic Rosalie a ja naprawde nie mam co na siebie wlozyc. NAPRAWDE! πŸ˜‰ Wiec zostawilam dziewczyny z Misim i poszlam na sklepowa randke sama ze soba. Wrocilam wprawdzie bez sukienki ale z kilkoma opcjami i silnym postanowieniem zrzucenia wagi (dieto kopenhaska dzialaj!) πŸ˜€ . Musicie wiedziec, ze gdy chodzi o zakupy to podejmowanie decyzji nie jest moja mocna strona. Zwykle spedzam godziny (nierzadko nawet dni) na obchodzeniu wszystkich sklepow, ktore znam, by ostatecznie i tak kupic pierwsza rzecz jaka przymierzylam πŸ˜€

So anyway, since I know the holiday is on, I have started creating countless “to do” lists in my head and on paper. I plan meals and desserts I will surprise my family with in Poland and what I will bring them from Ireland, and what I will bring back from Poland and Hungary, and what places I will visit while we are there, and what easter decorations I will make, and what fun activities we will do with girls in my parents’ garden, and what offices I will have to go to. Of course, I realize half of those plans will not happen but it still makes me happy to think about them πŸ™‚ But there is one core point in our plans- a date with my hubby. I am soooo looking forward to that! πŸ˜‰

Odkad wiem na pewno, ze lecimy na urlop, zaczelam tworzyc w glowie i na papierze listy rzeczy do zrobienia. Planuje jakimi daniami i deserami zaskocze rodzine w polscei co przywioze z Irlandii i co przywioze z Polski i Wegier do Irlandii i jakie miejsca odwiedzimy i jakie dekoracje wielkanocne przygotuje i jak sie bede bawic z dziewczynkami w ogrodzie rodzicow i jakie biura musze odwiedzic. Oczywiscie, zdaje sobie sprawe, ze polowa tych planow nie ujrzy swiatla dziennego ale i samo ich planowanie mnie uszczesliwia wiec co tam ;-P Jest jednak jeden najwazniejszy punkt programu, ktory nie ulegnie zmianie i na ktory najbardziej sie ciesze- randka z moim mezem! πŸ˜‰

Girls so far live in total unawareness of what’s to come. Anabel spends days in the creche anda having fun with mommy( discovery of the week- pillow war πŸ˜€ ). She has become a very particular little person. She is still a rather fussy eater which sometimes puts mommy into uncomfortable situations. Because she doesn’t eat much of what they serve in the creche, her carers suggested that I would bringΒ  our own snacks for her. So I did. But when I started explaining to them how not to put a spoon into Anabel’s yoghurt because they will destroy perfect smoothness of it and then she won’t eat any or how not to cut apple in half but leave it whole and peal half of it, I made them laugh and stare in disbelieve πŸ˜€ So yep, my 2 year-old sure knows what she wants and how she wants it done. I wonder who she has that after πŸ˜‰

Dziewczynki narazie zyja w zupelnej nieswiadomosci tego, co nadchodzi. Anabel spedza dnie w przedszkolu i na zabawie z mama (okrycie tygodnia- wojna na poduszki πŸ˜€ ). Anabel stala sie dosc specyficzna mala osobka. Nadal jest raczej wybrednym degustatorem, co czasem stawia mamusie w niezrecznych sytuacjach. Poniewaz nie chce jesc niczego, co zaproponuja jej w przedszkolu, panie opiekunki zaproponowaly bym przynosila jej wlasne przekaski. I tak zrobilam. Jednak gdy zaczelam paniom tlumaczyc by nie wkladaly lyzki do jogurtu Anabel bo zmΔ…cΔ… idealnΔ… gladkosc powierzchni i juz go nie dotknie, lub by nie przekrajaly jablka na pol tylko zostawily cale i obraly skorke z polowy, patrzyly na mnie z niedowierzaniem i smialy sie na calego. Tak, tak, moj dwulatek dobrze wie czego chce i jak to chce podane. Ciekawe po kim to ma πŸ˜‰

Apple stamping:

Stemplowanie jablkiem:

 

And Rosie? She is still her cute self , chubby, smily and not causing any trouble. Weaning goes very well and we joke that for that little girl it is not quality that matters but quantity. She eats practically everything as long as there’s a lot of it πŸ˜€

A rosie? Nadal pozostaje slodka soba, grubiutka, usmiechnieta i bezproblemowa. Apetyt jej stanowczo dopisuje i zartujemy, ze dla tego malenstwa nie liczy sie jakosc tylko ilosc. Je praktycznie wszystko, byle bylo tego duzo πŸ˜€

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s