Us lately

Hungarian holiday is coming with big steps and felling one leg on holidays already, I am overtaken by “doingnothingness” and recently I have almost not cooked, haven’t baked at all, and to be honest except for playing with kids and learning I haven’t done much at all. Even cleaning I’ve restricted to minimum. Rain behind a window doesn’t bother me anymore nor even extra hours at work because in my mind everything is sunny, colourfull and summery already. My friends are trying to scare me with 46°C  which they’re getting now in Hungary and I’m more of a spring-autumn person, but for two weeks I don’t think I’ll mind (especially after a whole year of autumn and 15°C).

Urlop juz tuz, tuz. Czujac sie jedna noga juz na plazy, ogarnia mnie “nicniechcenie” i tak ostatnimi czasy prawie nie gotuje, w ogole nie pieke i szczerze mowiac poza zabawa z dziecmi i nauka, niewiele wiecej robie. Nawet sprzatanie ograniczylam do absolutnego minimum. Plucha za oknem tez mi nie przeszkadza,  ani nawet nadgodziny w pracy bo w moich wyobrazeniach wszystko jest sloneczne, letnie i kolorowe. Znajomi strasza, ze na Wegrzech teraz po 46°C a ja raczej z tych wiosenno-jesiennych osob jestem, ale przez dwa tygodnie chyba nie bedzie mi to az tak przeszkadzac (po roku ulew i 15°C).

Girls are oblivious to what’s coming and they live with their little affairs. Anabel is just going through her first preschool love to some Ryan, whom she gives lots of kisses to and who kisses her back 😀 And I’m just affraid that that little heart will get broken in September when she’ll be moved to another group 😉

Dziewczynki nie maja pojecia, co sie swieci i zyja szczesliwie swoimi malymi sprawami. Anabel przezywa swoja pierwsza przedszkolana milosc do niejakiego Ryana ze swojej grupy, ktorego ciagle ponoc obsypuje calusami i ktory odwdziecza sie tym samym 😀 A ja boje sie by to male serduszko nie zostalo zlamane we wrzesniu, gdy przeniosa ja do grupy wyzej 😉

 

Rosie keeps surprising us with new abilities. Yesterday for the first time she shared her ricecake with Misi and it was the sweetest view. She is still totally in love with her bigger sister and she laughs and screams when Anabel chases her crowling.
Rosie natomiast zaskakuje nas wciaz nowymi zdolnosciami. Wczoraj po raz pierwszy dzielila sie z Misim ryzowym wafelkiem i byl to najslodszy widok. Nadal uwielbia Anabel i smieje sie do rozpuku i piszczy, gdy Anabel gania ja raczkujac.

And while we’re waiting for holidays we are spending time mostly on taking photos

W oczekiwaniu na urlop czas mija nam glownie na pstrykaniu zdjec

posing to them

pozowaniu do nich

meeting friends

spotkaniach z przyjaciolmi

and generall doing nothing 🙂

i generalnym byczeniu sie 🙂

What can I say, we’re practizing for holidays 😉

No coz, cwiczymy przed urlopem 😉

Advertisements

4 thoughts on “Us lately

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s