Hungarian holidays

I’ve been waiting long for motivation to write this post. We’re back from holidays already and writing about it just feels like closing that chapter when I really want that holiday feeling to persevere 🙂 .

Dlugo, oj dlugo czekalam na motywacje do napisania tego postu. Wrocilismy juz z urlopu a pisanie o nim jest jak zamykanie kolejnego rozdzialu, podczas gdy ja bardzo chce jeszcze trwac w tym urlopowym nastroju.

All my worries about girls routine changes were totally unnecessary. They were really great in a car, in a bus, on a plane, in metro. They slept well in all places we stayed in. It was trully fantastic  holidays. Good food and wine, great weather and company and well-behaved kids- what else can you want? 😀

Wszystkie moje obawy co do zmiany rutyny dziewczynek okazaly sie zupelnie nieuzasadnione. Zachowywaly sie swietnie zarowno w samochodzie, autobusie, samolocie jak i w metrze. Spaly tez dobrze w wszystkich mejscach, w ktorych sie zatrzymalismy. To byly naprawde wspaniale wakacje. Dobre jedzenie i wino, swietna pogoda, dobrane towarzystwo i dobrze zachowujace sie dzieci- czego chciec wiecej? 😀
First two days we stayed in our friend’s apartament in Budapest.  Anabel amazed me there with her memory. She remembered that our friends had had a dog even though she hadn’t seen them nor the dog for a year and she had only met them once. Anyway, while staying in Budapest we thought Zoo would be a great thing to see for Anabel, who loves all the animals (especially dragons and dinosaurs 😉 ).

Przez pierwsze dwa dni zatrzymalismy sie w mieszkaniu znajomych w Budapeszcie. Anabel zadziwila mnie tam swoja pamiecia. Pamietala bowiem, ze nasi przyjaciele mieli psa mimo, ze przez ponad rok nie widziala ani ich ani psa a spotkala ich ogolem tylko raz. Podczas naszego pobytu w Budapeszcie odwiedzilismy Zoo, glownie ze wzgledu na Anabel, ktora uwielbia wszystkie zwierzaki (zwlaszcza smoki i dinozaury 😉 ).

Rosie however didn’t find it so incredible and even bit her pushchair out of boredom 😉 .

Rosie jednak nie byla zachwycona i nawet gryzla wozek z nudow 😉 .

The only fun moment seemed to be ice-cream time.

Jedynym ciekawym dla niej momentem zdawal sie czas na lody.

It was so wonderfull to visit Balatonszemes again, to live in our apartament again, meet all those people we hadn’t seen for so long and spend two weeks in a countryside, where sun wakes you up every morning with rays dancing on your face, where fields and meadows just wait for you to run and play in them, where you pick wild flowers, organize grills, spend hours searching for four-leaf clover, catching butterflies and observing ladybirds, where life seems just slower and happier.

Cudownie bylo odwiedzic ponownie Balatonszemes, mieszkac ponownie w naszym mieszkanku, spotkac wszystkich przyjaciol, ktorych nie widzielismy tak dlugo i w ogole spedzic dwa tygodnie na wsi, gdzie slonce budzi cie kazdego ranka promykami smugajacymi cie po twarzy, gdzie pola i laki czekaja by po nich biegac i sie na nich bawic, gdzie zbierasz polne kwiaty, organizujesz grile, spedzasz godziny na szukaniu czterolistnej koniczyny, bieganiu za motylami, przypatrywaniu sie biedronkom, gdzie zycie wydaje sie po prostu wolniejsze i szczesliwsze.

We spent most of our days on the beach. Both, Anabel and Rosalie, loved being in water. Anabel got from my parents, who came to Hungary too, a walrus toy for swimming, which she called humpback whale ( Go,Diego, go! influence ). She loved it so much she even made me kiss and pet him 🙂 .

Wiekszosc naszych dni spedzilismy na plazy. Obie, Anabel i Rosie, uwielbialy wode. Anabel otrzymala od moich rodzicow, ktorzy spedzili z nami ad Balatonem kilka dni, dmuchanego morsa do plywania, ktorego Anabel nazwala humbakiem (wplywy “Dalej,Diego,dalej!”). Kochala swego humbaka tak bardzo, ze nawet mi kazala go calowac i glaskac 🙂 .

My husband posted this ↓ photo on fb and one of my friends commented: “Oh, this time dad is pregnant” 😀

Moj maz wrzucil ponizsze zdjecie na fb i moj kolega je skomentowal : “Tym razem tato w ciazy” 😀

Anabel loved having her grandparents around. Grandma was collecting memories and Anabel gladly posed to photos.

Anabel uwielbiala miec dziadkow wokol siebie. Babcia kolekcjonowala wspomnienia a Anabel chetnie jej pozowala.

We spent one full day in Heviz which I had wanted to visit for few years but always something stood in a way (usually pregnancy). Heviz is a town with the second largest thermal lake in the world. It’s an absolute “must-see” for all tourists coming to Hungary.  The lake is around 40m deep which scared me a bit at first. But water from the lake is supposed to have curative effects and we met there people from many european countries.

Spedzilism jeden dzien w Heviz, ktore chcialam odwiedzic juz od kilku lat ale zawsze cos stalo na przeszkodzie (zwykle ciaza). Heviz to miasto z drugim najwiekszym na swiecie jeziorem termalnym. To jedno z miejsc, ktore absolutnie trzeba zobaczyc podrozujac po Wegrzech. Jezioro ma okolo 40m glebokosci, co mnie troszke przerazalo na poczatku ale woda ma lecznicze wlasciwosci, co przyciaga ludzi z calej Europy.

I was pleasently surprised by a fact that there were two little pools for kids just next to the lake. Anabel spent most of the time in the bigger one were she could swim with her swim-ring but looking at bigger kids, who could swim, she got so confident that one moment she took off her ring and went into the pool thinking that she could swim just like others. Ofcourse, she started drawning and calling grandpa for help, who fished her out. I thought she would be scared of pools after that experience but that little girl is just fearless and doesn’t get scared easily 🙂 . Rosie liked floating  on water so much that she finally fell asleep in her swim-seat.

Bylam bardzo mile zaskoczona tym, ze zaraz obok jeziora wybudowano dwa baseny dla dzieci. Anabel wiekszosc czasu spedzila w wiekszym, gdzie mogla plywac przy uzyciu swego kola ale widzac starsze dzieci samodzielnie plywajace, w jednym momencie sciagnela kolo i wskoczyla do wody pewna siebie. Oczywiscie zaczela sie topic i dziadek szybko ja wylowil. Myslalam, ze po taki doswiadczeniu bedzie bac sie wody ale ta dziewczynka jest nieustraszona i nie da sie latwo przestraszyc 🙂 . Rosie lubila unosic sie na wodzie tak bardzo, ze w koncu zasnela w swoim siedzonku.

One day our friends took us to the farm with some horses, pigs and castle. but the biggest hit was a barn with slides, balls and swings inside. Now, who wouldn’t want to have such a cool barn? 😉

Ktoregos dnia nasi przyjaciele zabrali nas na farme z konmi, swiniami i zamkiem ale najwieksza atrakcja byla stodola, ktorej wnetrze bylo przerobione na wielkie slizgawki, baseny z pilkami i hustawki. Kto by nie chcial tak coolowej stodoly? 😉

Girls had so much excitement that this was not a rare view.

Dziewczynki otrzymywaly takie dawki atrakcji, ze ten widok nie byl rzadki.

You would think that it’s hard to photograph children because they move to much. But I managed to take these lovely pics of our little girl.

Moznaby myslec, ze ciezko jest sfotografowac dzieci poniewaz  ciagle sa w ruchu. A jednak udalo mi sie zrobic takie piekne fotki mojemu malenstwu.

Whom I straggled with, was Misi. It’s nearly impossible to take a nice photo of him. Look at that. Just one normal photo, is this too much to ask?

Osoba, ktora faktycznie dostarczala fotograficznych trudnosci byl Misi. To prawie niemozliwe, by zrobic mu ladne zdjecie. Czy jedno normalne zdjecie to za duzo, by prosic?

Misi found his military uniforms from times when he worked as a soldier and they had so much fun trying them on with my dad. Boys 😉

Misi odnalazl swoje mundury z odleglych czasow pracy w wojsku i mieli z tatem swietna zabawe przymierzajac je razem. Ach, chlopcy 😉

I was happy to see Misi getting rest and smiling after all those stressfull months. We all came back to Limerick happier, energetic and with new plans and ideas.

Milo bylo patrzec na Misiego zrelaksowanego i usmiechnietego po tych wszystkich stresujacych miesiacach. Wszyscy wrocilismy do Limerick szczesliwsi, z zapasami energii i glowami pelnymi planow i pomyslow.

Advertisements

One thought on “Hungarian holidays

  1. Piękne wakacje! Wspaniała fotorelacja! Wiem jak trudno wrócić do codziennych zajęć po takich niezwykłych dniach pełnych wrażeń i dobrych emocji – życzę zatem, by jesienne dni mijały Wam równie pogodnie i radośnie. Uściski!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s