New members of the family ;-)

No, I’m not pregnant, I think 🙂 .

We’ve entered a phase of imaginary friends. Leo and Marco are two friendly lions who live with us now. Apparently Leo is a girl and Marco is a boy and they eat, play and sleep with us. I have to be extra careful not to sit on one of them and I even have to shower them and make place for them in bed when we read stories. Sometimes, though, they leave for a while. Marco likes hot weather so he goes to Africa but Leo doesn’t like heat so she goes to Poland to grandma (it was snowing there last time we where there so Anabel thinks it’s snowing there all the time 🙂 ). When they’re gone, Sarah and Anja take their places. They’re lions too.  My, we need to find a bigger apartment, it’s getting rather crowdy here 😀 .

But back to reality. We celebrated my friend’s birthday this week and since she’s a Guns’n’Roses lover, I surprised her with this cake. It was so fun to make.

Nie, nie jestem w ciazy, chyba 🙂

Weszlismy w faze wyimaginowanych przyjaciol. Leo i Marco to dwa przyjazne lwy, ktore aktualnie z nami mieszkaja. Okazuje sie, ze Leo to samiczka i oba lwy teraz jedza, bawia sie i spia z nami. Musze wciaz uwazac by przypadkiem na ktores z nich nie usiasc, i musze myc je pod prysznicem oraz robic im miejsce w lozku podczas czytania bajek. Czasem jednak, lwy wyjezdzaja. Marco lubi gorac wiec jedzie do Afryki ale Leo woli chlodniejsza pogode wiec jedzie do polski do babci (gdy bylysmy ostatnio w Polsce, padal snieg wiec Anabel mysli, ze caly czas tam sniezy 🙂 . Kiedy Leo i Marco wyjezdzaja, Ania i Sara zajmuja ich miejsca. One tez sa lwicami. Chyba czas sie rozgladnac za wiekszym mieszkaniem, strasznie tu tloczno 😀 . 

Wracajac do realnosci. W tym tygodniu celebrowalismy urodziny mojej kolezanki a poniewaz jest fanka Guns’n’Roses, zaskoczylam ja tym tortem. Swietna zabawa! Lubie prace z fondantem bo to prawie jak zabawa plastelina, tylko,ze gdy jestes dorosly i bawisz sie plastelina to jestes dziwny ale jak lepisz figurki z fondanta, to jestes cool 😉

Image

 

Yesterday I watched Kirk Cameron’s “Unstoppable” . I’ve wanted to see it for a while because I ask myself same questions so I enjoyed the movie but I think non-believers would find it boring. After all this movie is not what we’re used to see in cinemas. Nearly no action and one man talking and talking about God. But I liked it and now I’m obsessed with a song from that movie:

http://www.youtube.com/watch?v=NPwuwME_Btg&list=FLXYhmGO8Ggy78nFxBRQlvJg

Guy has an amazing voice!

Wczoraj ogladnelam “Unstoppable” Kirka Camerona. Juz od jakiegos czasu chcialam go zobaczyc poniewaz zadaje sobie podobne pytania wiec mi sie podobal ale mysle, ze niechrzescijanie strasznie by sie nudzili, jesli doszli by do konca, poniewaz film ten jest zupelnie inny od tych, do ktorych przyzwyczaily nas nowoczesne produkcje. Praktycznie nie ma tam akcji tylko jeden mezczyzna mowi i mowi o Bogu. Ale ja jestem za i od wczoraj oszalalam na punkcie piosenki z tego filmu: 

http://www.youtube.com/watch?v=NPwuwME_Btg&list=FLXYhmGO8Ggy78nFxBRQlvJg

Barfield ma niesamowity glos!

Image

 

 

Advertisements

2 thoughts on “New members of the family ;-)

  1. Ten tytuł zaiste skierował me myśli na jedno 😉 😀
    Ale z wyimaginowanymi przyjaciółmi też wesoło 😀
    Tort fantastyczny – jestem pewna, że przyjaciółka oczarowana i wzruszona – miło dostać coś co świadczy jak ktoś bliski uważnie nas słucha i pamięta co lubimy.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s