Halloween

I still have mixed feelings about Halloween and so we treat it just like fun. No zombies, vampires, bloody costumes etc. But every occasion is good to paint your face and wear a costume.

Nadal mamy mieszane uczucia co do Halloween i traktujemy je jako zabawe. Zadnych zombie, wampirow, krwawych kostiumow itp. Ale kazda okazja jest dobra by sie przebrac czy pomalowac.

SAMSUNG DIGITAL CAMERA SAMSUNG DIGITAL CAMERA

Designed by girls and carved by daddy, aren’t they spooky? 😉

 Dziewczyny zaprojektowaly a tatus wycial, czy nie straszne? 😉

SAMSUNG DIGITAL CAMERA SAMSUNG DIGITAL CAMERA SAMSUNG DIGITAL CAMERA

SAMSUNG DIGITAL CAMERA

SAMSUNG DIGITAL CAMERA

Luckily for me, girls had very easy ideas for costumes this year. Anabel wanted to be a black cat so for her Halloween school party I painted her face, dressed her up all in black, added ears and tail and she loooved it. Rosie, however, after changing her mind many times, decided to be a yellow cat. Yes, YELLOW cat.

Na szczescie (dla mnie), dziewczyny mialy bardzo latwe pomysly na kostiumy w tym roku. Anabel chciala byc czarnym kotem wiec na jej szkolna impreze halloweenowa ubralam ja na czarno, umalowalam jej twarz, dodalam uszy i ogon i byla zachwycona. Rosie natomiast po wielokrotnych wahaniach zdecydowala, ze bedzie zoltym kotem. Tak, ZOLTYM kotem. 

SAMSUNG DIGITAL CAMERA

SAMSUNG DIGITAL CAMERA

The biggest surprise, though, awaited me during a mass on Sunday prior to Halloween. To my surprise all children were wearing costumes and not some butterflies and princesses costumes but witches, ghosts and vampires. And when the time for last blessing came, a priest put on a hair band with a huge black bat and in such disguise he blessed us. It was definitely funny and it looked like I was the only person in the whole church who, unused to such manners at mass, was wondering if I should smile or be disgusted. (I chose the first 🙂 ).

Najwieksze zdziwienie zastalo mnie jednak na mszy w niedziele poprzedzajaca Halloween. Okazalo sie, ze wszystkie dzieci byly poprzebierane i to w czarownice, duchy, wampiry a gdy doszlo do koncowego blogoslawienstwa, ksiadz wyciagnal opaske na glowe z ogromnym, sterczacym nietoperzem i w takim przebraniu nas blogoslawil. Bylo stanowczo zabawnie i chyba tylko ja w calym naszym kosciolku, nieprzyzwyczajona do tak rozluznionej atmosfery na mszy zastanawialam sie czy sie usmiechnac czy obruszyc. (Wygralo to pierwsze 🙂 ) . 

Advertisements

3 thoughts on “Halloween

  1. To Ci historia! 😀
    Pięknie te buzie pomalowane – Mama ma talent!
    U nas jeszcze przygotowania do zabawy – też muszę się postarać 😉
    Pozdrawiam cieplutko piękne koty i Mamusię 😀

    1. Znajac Ciebie, Madziu, to juz Ty cos niezwyklego wymyslisz 🙂 .
      A ja dziekuje za mile slowa, teraz pora na przygotowania swiateczne 😉 .
      Pozdrawiam serdecznie!

      P.S. Czy wszystko w porzadku u Was, nie moge otworzyc Waszego bloga?

  2. Dziękuję 🙂
    I za dzisiejszy Wasz post, bo taki ciepły i pachnący aż tutaj 😀
    Ja musiałam na chwilę zamknąć ale za jakieś dwa, trzy tygodnie wrócę. Wszystko w porządku. Pozdrawiam ciepło!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s