Blue

January is coming to an end and it’s been so quiet on the blog this year. It’s very good I haven’t made any New Year’s resolutions, though I am generally pro, even if motivation lasts only few weeks. It’s always good to think of what we want to change or achieve and go for it. But since pretty soon we’re expecting another little person in our family, I have only one resolution – Not to get crazy! Well, and loose weight, of course πŸ˜€ .Β 

Our little bean turns out to be a boy. Misi is trying hard but you can tell he’s very happy about it while in me there’s a mixture of happiness and fear. After all, a boy will be a totally new experience. Some friends say it’s wonderful, others scare me saying that hopefully I won’t get one like theirs. And I don’t think it is a matter of “getting” but rather of the way you raise them. After all, our girls represent different characters and tempers, they go through some difficult periods and get rebellious, but there hasn’t been anything we couldn’t handle πŸ˜‰ .Β 

Girls are very not pleased about having a brother because they both hoped for another sister. After a scan, Anabel asked “But why?” and Rosie directly said that she “doesn’t want a brother. She doesn’t like boys. Boys are smelly” πŸ˜€ . I tried to explain that not all of them πŸ˜€ but she didn’t seem convinced. We’re laughing that all those dirty nappies will only strengthen her believes.

Styczen dobiega konca a na blogu tak cicho w tym roku. Jak to dobrze, ze nie robilam postanowien noworocznych choc generalnie jestem za nimi, nawet jesli motywacji starcza tylko na kilka tygodni. Dobrze jest sie zastanowic co chcemy zmienic czy ulepszyc w zyciu i probowac do tego dazyc. Skoro jednak juz calkiem za chwile spodziewamy sie trzeciej kruszyny, na ten rok mam tylko jedno postanowienie- Nie dac sie zwariowac! No i schudnac tez, oczywiscie πŸ˜€ .

Fasolka okazuje sie chlopczykiem. Misi trzyma sie jak moze ale widac, ze sie bardzo z tego faktu cieszy. We mnie miesza sie szczescie z przerazeniem bo to jednak zupelnie nowe doswiadczenie. Niektore kolezanki zachwalaja, inne strasza by sie tylko taki jak im nie trafil. A ja mysle, ze to wcale nie od trafu a od wychowania glownie zalezy. Bo nasze dziewczynki w koncu tez bardzo rozne charaktery i temperamenty maja, przechodza okresy i bunty ale nic nie do okielznania πŸ˜‰ .

Dziewczynki sa bardzo niezadowolone z brata bo obie przeciez prosily o siostrzyczke. Anabel po skanie zapytala “Ale dlaczego?” a Rosie bezposrednio oznajmila, ze “nie chce brata. Nie lubi chlopcow. Chlopcy smierdza” Β . Tlumaczylam, ze nie wszyscy πŸ˜€ ale nie przekonalo jej to zbytnio. Zreszta smiejemy sie, ze brudne pieluchy tylko utwierdza ja w jej przekonaniach.

Skoro juz nie pracuje, wprowadzilam “baby project” w zycie i kolekcjonuje wszystko co bedzie nam potrzebne. Niesamowite jak mozna zapomniec po zaledwie trzech latach od ostatniego porodu. Od nowa zagladam na portale dla mam i listy rzeczy potrzebnych do szpitala oraz w pierwszych miesiacach zycia dziecka. Ucze sie od nowa. Napotykam tez wiele cieplych gestow od ludzi naokolo, ktorzy obdarowuja mnie ciuszkami i zabawkami po swoich pociechach, oferuja pomoc i rade. Dostrzegam wiele blogoslawienstw. I nawet moje hormony czasem przy tych wszystkich dobrodziejstwach wymiekaja, choc przez wiekszosc czasu buzuja, oj buzuja.

Aparat juz od dawna w kacie lezy, musze sie z nim przeprosic i z brzuszkiem choc jedna fotke strzelic. A tymczasem uciekam sie przespac ile sie uda bo zwykle za wiele sie nie udaje ostatnio. Misi sie smieje, ze najwyrazniej moj organizm juz sie przyzwyczaja do nieprzespanych nocy.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s