“W Paryzu dzieci nie grymasza” – “Bringing up Bebe”

SAMSUNG DIGITAL CAMERA

I started reading it many months ago but during the pregnancy I put it away. During the pregnancy I had nightmares nearly every day therefore during the day I run into worlds of easy, positive novels with happy endings to forget those nightly visions.

But after giving birth, I read it to the end. Pamela Druckerman’s book is a superfunny story of an American women discovering secrets of French parenthood which turns out to be drastically different from american standards.

Even first few chapters which I had read before the pregnancy influenced my third pregnancy significantly. French women claim, for example, that pregnancy should be as “nine months in spa”, “should be happy time”. I had never looked at it that way.

It’s also thanks to this book that during those nine months I did not refuse myself my beloved sushi or brie, for French doctors assure that if you wash everything, buy good quality products and choose good restaurants, risk is infinitesimal.

I like French approach to children’s play. Watching mothers around me it’s hard to resist the impression that parents of XXI century are a bit diffident. They try to provide them as much stimulation as possible because they’re terrified of their children being bored even for a minute as if that proved them to be bad parents. French upbringing though, encourages children to keep themselves busy, organize their own playtime, use their imagination.

It’s also fantastic how important word “no” is for French which so many of parents avoid. “French parents are not afraid that by frustrating children they will hurt them. On the contrary, they believe that their children will get hurt if they won’t learn to deal with frustration.”

So if you’re looking for a book inspiration for this spring, “Bringing up Bebe” is a must-read for all moms. Enjoy!

Zaczelam ja czytac juz wiele miesiecy temu ale w trakcie ciazy zarzucilam ja dla lekkich, przyjemnych powiesci. Podczas ciazy bowiem dreczyly mnie koszmary. I m dalej w ciaze tym czesciej w snach ktos mnie gonil a ja wciaz uciekalam i potwornie sie balam. Dlatego za dnia uciekalam w slodkie i superpozytywne powiesci ze szczesliwym zakonczeniem by przycmic niepokoj nocnych wizji.

Jednak po rozwiazaniu, wrocilam do niej i w mig ja dokonczylam. Ksiazka Pameli Druckerman jest przezabawna historia Amerykanki odkrywajacej tajniki francuskiego rodzicielstwa, ktore okazuje sie skrajnie odbiegajace od amerykanskich standardow.

Juz pierwsze rozdzialy, przeczytane jeszcze przed ciaza bardzo wplynely na moje przezywanie trzeciej ciazy. Francuzki bowiem twierdza, ze ciaza powinna byc jak “dziewiec miesiecy w spa”, “powinna byc szczesliwym okresem” . Dotad tego tak nie postrzegalam.

To takze dzieki tej ksiazce nie odmawialam sobie podczas tych dziewieciu miesiecy mojego ukochanego sushi czy sera brie. Francuzcy lekarze zapewniaja, ze jesli wszystko dobrze myjemy, kupujemy produkty lepszej jakosci i wybieramy dobre restauracje, ryzyko jest doprawdy znikome.

Bardzo podoba mi sie takze podejscie Francuzow do zabawy dzieci. Obserwujac matki wokol trudno oprzec sie wrazeniu, ze rodzice XXI w. sa troszke niepewni siebie. Za wszelka cene staraja sie dostarczyc dzieciom ciaglych stymulacji, jakby panicznie obawiali sie nudy u swych pociech bo ta oznaczalaby ich rodzicielska porazke. Franzuskie wychowanie natomiast zacheca dzieci do zajmowania sie soba, organizowania sobie samym zabawy, co przeciez pobudza ich wyobraznie.

Fantastyczne jest takze podejcie Francuzow do slowa “nie”, ktore jest kluczowe w wychowaniu a ktorego tak wielu rodzicow stara sie unikac. “Francuscy rodzice nie obawiaja sie ze frustrujac dziecko skrzywdza je. Przeciwnie- uwazaja, ze ich dzieci zostana skrzywdzone jesli nie naucza sie radzic sobie z frustracja.”

Jesli wiec szukacie wiosennych inspiracji ksiazkowych, “W Paryzu dzieci nie grymasza” jest obowiazkowa lektura mam. Milego czytania!

Advertisements

2 thoughts on ““W Paryzu dzieci nie grymasza” – “Bringing up Bebe”

  1. Z dużym opóźnieniem, ale ślę serdeczne gratulacje z okazji narodzin Synka! 😉 Niech Wam się zdorow chowa i rośnie ku Waszej radości! 🙂
    Pozdrawiam cieplutko!
    Aprilanna

    P.s. Sama nie jestem jeszcze mamą, ale zintrygowałaś mnie tą książką 😉

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s