Give it a go

IMG_20160617_161111338

Today was a very exciting day for both girls. It was the last day of school for Anabel since we’re leaving for Hungary on Monday. She signed a card and gave presents to her teachers. She was both excited and upset. She got so attached to her teachers that realization that she won’t meet with them in September (since she will have a new teacher) made her cry. Only my promise that we will send them postcards from Hungary and Poland calmed her down.

Rosalie, on the other hand, is starting school from September and today she met with her new teacher and the class. I had to leave her there for 40 min and I was a little worried since she can be a bit shy and she is such a loner. But when I went to collect her, she didn’t want to leave. She’ll do just fine.

And since we got all Anabel’s work from past school year, I thought I’d share the best bits. They had a notebook called “Give it a go” in which they got to write their own stories every week. They could make up whatever story they wanted, just to practice writing. Most stories were about ponies and princesses but few were different.I had never seen that notebook before and when I opened it in a car while waiting for Rosie, it made me cry from laughter. Seriously, I had to fix my make-up before leaving the car. You have to read this.

Once upon a time there was a woman. She had too many kids, she did not know what to do.  So she gave them soup with nothing and gave them a kiss and sent them to bed.

Here is another one, with reference to Poland 🙂 . It’s a good thing we will spend summer in Poland because it looks like Anabel has a very grim vision of our homeland.

Once upon a time there was a girl. Her name was Emma. She lived in a poor house and she lived in Poland. She worked very hard but they got little money. Emma said why don’t I get a new job? and then they got lots of money. the End

Teacher commented that she was happy for Emma 🙂 .

And the last one is from the “weekly news” notebook . It’s not that funny but it’s, well, honest.

On Friday the 3rd of June we went to the church.The class and Claire and Ms X were there. We sat and genuflected when we found a seat. It was boring.

For last two weeks I have been packing and repacking us. Either I pack extra things because they seem absolutely essential, either I unpack them because I packed too much again. I am ready for all kinds of weather, from heat- wave to snow storm, because you never know :-),  and all kinds of occasions, from weddings to funerals. And there’s an even more intensive weekend ahead of me of checking everything and most likely repacking again. Packing took Misi, though, less then 30 seconds: 2 t-shirts, 2 shorts and some underwear. Yet again, the differences in functioning of men and women hit me. Because there’s 3 hours of travel by car, then another 3 hours on the plane and again 2 hours or so in a car, thinking of girls, Misi is packing tablets, laptop and game console, while I  am printing games, tests, crosswords and coloring pages from printoteka.pl and superkid.pl. Gender differences are truly fascinating. 😉

Dzisiejszy dzien byl niezwykle ekscytujacy dla obydwu dziewczynek. Byl to ostatni dzien szkoly dla Anabel poniewaz w poniedzialek wylatujemy na Wegry. Wypelnila kartke i podarowala prezenty nauczycielkom. Byla zarowno podekscytowana jak i smutna. Tak bardzo przywiazala sie do swoich nauczycielek, ze na mysl o tym, ze nie beda jej uczyc we wrzesniu (bedzie miala nowa nauczycielke), rozplakiwala sie. Jedynie moje zapewnienia, ze wyslemy im mase pocztowek z Wegier i Polski, ja uspokajaly.

Rosalie natomiast we wrzesniu zaczyna szkole i dzis miala spotkanie z nowa klasa i nauczycielka. Musialam ja zostawic sama z dziecmi i nauczycielka w klasie i troszke sie tego obawialam poniewaz Rosie bywa niesmiala i jest raczej samotnikiem. Kiedy jednak przyszlam ja odebrac, bawila sie w najlepsze i nie chciala wyjsc. Wiem, ze sobie poradzi.

A skoro dzis otrzymalismy wszystkie prace i notatki Anabel z calego roku, pomyslalm, ze podziele sie najlepszymi fragmentami. Jeden z notatnikow byl przeznaczony do kreatywnego pisania. Co tydzien dzieci pisaly krotkie, zmyslone przez siebie opowiadania. Chodzilo o praktyke pisania. Wiekszosc opowiadan bylo o ksiezniczkach i konikach pony ale kilka bylo innych. Nigdy wczesniej nie widzialam tego notatnika a gdy otworzylam go w samochodzie czekajac przed szkola na Rosie, poplakalam sie ze smiechu. Serio, musialam poprawiac makijaz przed wyjsciem z samochodu.

Dawno, dawno temu byla sobie kobieta. Miala za duzo dzieci i nie wiedziala co robic. Wiec dala im zupe z niczym i pocalowala i wyslala do lozek.

A tu kolejne, z odniesieniem do Polski. Dobrze, ze spedzimy lato w Polsce bo wyglada na to, ze Anabel ma bardzo ponura wizje naszej ojczyzny 😀 . 

Dawno, dawno temu byla sobie dziewczynka. Miala na imie Emma. Mieszkala w biednym domu w Polsce. Pracowala bardzo ciezko ale mieli malo pieniedzy. Emma powiedziala dlaczego nie znajde nowej pracy? I potem mieli duzo pieniedzy. Koniec

Nauczycielka skomentowala, ze cieszy sie szczesciem Emmy :-). 

Ostatnia notatka pochodzi z notatnika “Wiadomosci tygodnia”. Nie jest az tak zabawna, ale, coz, szczera.

W piatek 3-go czerwca poszlismy do kosciola. Byla tam  cala klasa, Claire i pani X. Po znalezieniu siedzenia, siedzielismy i kleczelismy. Bylo nudno.

Ja od dwoch tygodni, nas pakuje i przepakowuje. To dopakowuje rzeczy bo wydaja mi sie niezbedne, to wypakowuje, bo jak zwykle za duzo nabralam. Jestem przygotowana na wszystkie typy pogody, od upalow po sniezyce, bo kto wie 🙂 oraz na rozne okazje, od slubow po pogrzeby . A przede mna jeszcze intensywniejszy weekend ostatecznego sprawdzania i zapewne kolejnej serii przepakowywania. Misiemu natomiast pakowanie siebie zajelo niecale 30 sekund: 2 t-shirty, 2 pary szortow, troche bielizny. Po raz kolejny uderzyly mnie roznice w funkcjonowaniu mezczyzn i kobiet. Poniewaz czeka nas 3 godziny jazdy samochodem, potem kolejne 3 godziny lotu samolotem i znowu jakies 2 godziny w samochodzie, Misi z mysla o dziewczynkach pakuje tablety, laptopa i konsole do gier podczas gdy ja drukuje zadanka, cwiczenia, krzyzowki, duble i kolorowanki z printoteka.pl  i superkid.pl . Roznice plciowe sa fascynujace :-).

Advertisements

One thought on “Give it a go

  1. Dziękuję za ciepłe powitanie i wszystkie miłe słowa 🙂 Wspaniale czytało mi się jak żyjecie, jesteście taką radosną, pełną miłości rodziną. I dzieci takie słodkie i rosną jak na drożdżach 🙂 Uśmiałam się z tych historyjek Anabel! Boskie! Wszystkiego dobrego dla Was i pięknej podróży! A różnice w pakowaniu znam dobrze 🙂 – u nas jest podobnie :)) Hi hi!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s