Killaloe

IMG_20180531_164728

We wanted ice- cream. And beautiful landscapes. So we sat in a car and went on a spontaneous trip to Killaloe in search of those things.

IMG_20180531_162210IMG_20180531_162223IMG_20180531_162230IMG_20180531_162450IMG_20180531_162651IMG_20180531_163127IMG_20180531_163136IMG_20180531_170605IMG_20180531_170849IMG_20180531_172001IMG_20180531_172005IMG_20180531_172153IMG_20180531_172258IMG_20180531_172456IMG_20180531_172654

Advertisements

Communion

IMG_20180519_114210

We have been preparing for that day for months. Or perhaps all her short life. On 19th of May, Anabel received Eucharistic Jesus for the first time. I hope that it will remain the best day of her life.

Nearly from the beginning we were blessed. Despite the distance, we could celebrate with a group of family from Poland. Some of them left there business for a few days to be with us. Some came despite work and exams.

I wanted so badly to be as close to Anabel on that day as possible and again we were very lucky because we got the first bench in the church, just behind children.

Finally, the weather was absolutely amazing on that day even though it rained heavily for the next two days after. So many blessings!

Na ten dzien przygotowywalysmy sie miesiacami. Choc moze i cale jej krotkie zycie. 19-go maja Anabel przyjela Jezusa eucharystycznego po raz pierwszy do swojego serca. Mam nadzieje, ze na zawsze bedzie to najpiekniejszy dzien w jej zyciu. 

Niemal od poczatku, towarzyszylo nam wiele blogoslawienstw w zwiazku z Komunia. Pomimo duzej odleglosci, moglismy celebrowac z grupka gosci z Polski. Niektorzy nawet zostawili na kilka dni swoj biznes zeby byc z nami lub przylecieli pomimo pracy i zblizajacej sie sesji. 

Tak bardzo zalezalo mi na tym, zeby byc jak najblizej Anabel w tym dniu i przezyc go gleboko razem z nia i ponownie spotkalo nas wielkie szczescie bo przypadla nam w losowaniu pierwsza lawka tuz za dziecmi.

Wreszcie, pogoda byla wrecz przepiekna tego wlasnie dnia choc przez kolejne dwa juz lalo. Tyle blogoslawienstw!

IMG_20180519_132916

Dear! Let Jesus present in your heart showers you with graces, let Him show you the way to His kingdom and give you courage to chose what is good, and not what is easy. Go confidently through life because you are a princess, daughter of heavenly Father. Care for your soul for Him and be always open to His will. You have a great, beautiful heart. We love you!

Kochana! Niech Jezus obecny w Twoim sercu oblewa cie wszelkimi potrzebnymi laskami, niech wskazuje Ci droge do swojego krolestwa i obdarza cie odwaga by wybierac to, co dobre a nie to, co latwe. Idz smialo przez zycie bo jestes ksiezniczka, corka niebieskiego krola. Pielegnuj  swoja dusze dla niego i badz zawsze otwarta na Jego wole. Masz wielkie, piekne serce. Kochamy Cie!

 

IMG_20180519_133128

IMG_20180519_134926IMG_20180519_161304

IMG_20180519_184253

Despite the dreadful weather, we decided to show our guests Bunratty castle. It was worth getting wet 🙂 .

IMG_20180520_134405IMG_20180520_134916IMG_20180520_140513IMG_20180520_153546IMG_20180520_153611IMG_20180520_154913IMG_20180520_164127

And here are few of communion cakes this year.

A na koniec kilka tegorocznych tortow komunijnych.

torty komunijnyIMG_20180525_131233

 

All saints / Wszyscy swieci

swieci

Anabel is going to experience her first Holy Communion next year so we dedicate this school year to intensive christian education. From the 1st day of November (All Saints’ day), I have been putting little note cards into Anabel’s lunchbox with pictures of various saints and  their short bios. I fell in love with those beautiful kids- friendly saints cards from sadlier website, which you can download absolutely free and I created cards with short saints bios to go with them. You can download those also absolutely free straight from my dropbox. They are compatible with sadlier cards and you can stick them on the back of those and put into kids lunchboxes, as we do it, or just cut them out and play a game of matching saints to their bios. It’s a wonderful resource for teaching kids about inspiring saints lives.

W przyszlym roku Anabel doswiadczy pierwszej komunii swietej, dlatego ten rok szkolny poswiecamy na intensywna edukacje katolicka. Od dnia Wszystkich Swietych wkladam Anabel do pojemnika na drugie sniadanie obrazki ze swietymi oraz ich krociutkie biografie. Zakochalam sie w tych pieknych obrazkach dla dzieci ze stronki Sadlier, ktore mozna sciagac zupelnie za darmo i opracowalam do nich krotkie bio (niestety narazie jedynie po angielsku), ktore mozna wydrukowac i przykleic na odwrocie kart z Sadlier , jak my to robimy, by przyblizyc dzieciom inspirujace zywoty swietych.

Sadlier

saints-card-game-activity-350px

Bios

Capture

Apart from those, I have been using some ready made cards with bios created by Katie from looktohimandberadiant. They provide few more modern saints with their photos.

Since we have only discovered joy of Bingo game recently, I have been on a lookout for printable bingo cards and was thrilled to learn that there are even saints bingo available.

Cold and rainy November calls for a lot of indoor time and we spend our evenings watching saints stories. Just recently, we discovered Christian kids Tv which offers growing amount of videos about saints in English. Graphically, videos are very simple but my girls really enjoy them.

Also, I strongly recommend EWTN kids. With more than 25 videos about all the most popular saints, it’s equally enjoyable for kids and adults.

There are also videos from jesuswonder.org about one of my favourites, St Therese for Lisieux.

Bingo odkrylismy dopiero niedawno i od tamtej pory wciaz szukam nowych kart do wydruku. O ile kart bingo ze swietymi po angielsku jest pod dostatkiem, o tyle po polsku nadal jeszcze niewiele. Dlatego na dropboxie mozecie sciagnac bingo po polsku zupelnie za darmo. Zapraszam i milej zabawy!

swieci

Zimny i deszczowy listopad nie zaprasza do zabaw na zewnatrz wiec nasze popoludnia spedzamy ogladajac animowane zywoty swietych.

Na szczescie w necie mozna znalezc wiele video o swietych. My ogladamy wartosciowe filmy gdzie mozecie zobaczyc historie sw Rozy, Klary, Faustyny, Jozefa i wielu innych. Warto tez zajrzec na Bogtube gdzie ogladniemy bajke o sw Janie Pawle II, sw Tomaszu czy sw Walentym. Grudzien juz tuz , tuz a z nim swiety Mikolaj, wiec warto obejrzec jego prawdziwa historie. No i oczywiscie historia swietego Patryka, patrona Irlandii.

SAMSUNG DIGITAL CAMERASAMSUNG DIGITAL CAMERASAMSUNG DIGITAL CAMERASAMSUNG DIGITAL CAMERA

Last week

One of my favourite bloggers (www.confessionsofacookbookqueen.com) starts her Friday posts like this:

“This week, I did lots of stuff.

I made food.

I ate food.”

I could start my todays post exactly same.

Jedna z moich ulubionych bloggerek (www.confessionsofacookbookqueen.com) zaczyna swoje piatkowe wpisy:

W tym tygodniu zrobilam wiele rzeczy.

Gotowalam/ pieklam.

Jadlam.

Moj dzisiejszy wpis moglabym zaczac tak samo.

We had quite fun week. We got a visit from Misi’s brother- Oliver, who came all the way from London (with many adventures on the way) to meet with us. Along with him came our first Paddington bear, who was named by Anabel “pirate bear” probably due to his piratelike hat. Uncle Oliver was also pirate because of skull on his t-shirt and many tattoos 😀 . I was surprised how both girls loved Oliver straight away. Anabel climbed on his lap, showed him all his toys and wanted to play with him all the time. And Rosie, who is usually rather wary towards strangers, especially men, behaved as if she had known him all her life. Unfortunatelly, uncle Oliver had leave after 2 days but pirate bear stayed to remind us about fun we had together 😉

To byl taki fajny tydzien. Odwiedzil nasbrat Misiego- Oliver, ktory przyjechal do nas az z Londynu (nie bez przygod ). Wraz z nim przybyl takze nasz pierwszy mis Paddington, ktorego Anabel nazwala “misiem piratem” zapewne ze wzgledu na jego a’lla piracki kapelusz. Wujek Oliver takze zostal piratem poniewaz mial czaszke na koszulce i liczne tatuaze 😀 . Zadziwilo mnie jak dziewczynki polubily Olivera od samego poczatku. Anabel siadala mu na kolanach, pokazywala zabawki i chciala sie z nim bawic caly czas. Nawet Rosie, ktora zwykle jest raczej podejrzliwa wobec nieznajomych, zwlaszcza mezczyzn, zachowywala sie  jakby znala go od zawsze. Niestety wujek Oliver musial wracac po dwoch dniach ale mis pirat zostal z nami by nam przypominac o wspolnie spedzonym czasie 😉

Anabel is still all about princesses. I even heard her speaking through sleep “No tower! Oh no! Princess!” 🙂

Just as much as she loves princesses she seems to also love dinosaurs. Yesterday she coloured all her legs with markers and was showing them to Misi saying ” Look! Dinosaur!” 😀

Anabel nadal uwielbia wszystko co ksiezniczkowe. Nawe slyszalam jak mowi przez sen ” Nie wieza! Och nie! Ksiezniczka!” 🙂

Rownie bardzo zdaje sie kochac dinozaury. Wczoraj pomalowala cale swoje nogi flamastrami (na szczescie zmywalnymi) i pokazywala je Misiemu mowiac “Patrz! Dinozaur!” 😀

Last week we also:

W ubieglym tygodniu takze:

took a silly photo

zrobilismy glupawe zdjecie

had a bath together

wzielismy wspolna kapiel

I made my first rhubarb cake with meringue and it was delicious, if I say so myself 😉

upieklam moje pierwsze ciasto rabarbarowe z beza i bylo pyszne 😉

we saw this from our window

zobaczylismy to z naszego okna

and I got a photo of my home church from my friend from Poland

i dostalam od przyjaciela piekne zdjecia mojego kosciolka w Polsce

It was a great week!

To byl swietny tydzien!

Christening

We came back from Poland already two weeks ago and I haven’t written anything yet nor have I shared any photo.  As to our holidays, they didn’t go as we planned mostly due to the horrible weather and a virus of digestive truct that all my family got while we were there. I was soooo happy that me and girls were spared but almost as soon as we came back to Ireland Anabel got it and as a result we spent 2 days at the hospital. And a day later it got me as well. We’re still not perfectly well but getting there 😉

Z Polski wrocilismy juz 2 tygodnie temu a ja jeszcze nic nie napisalam ani nie wrzucilam zadnej fotki. Sam urlop nie udal sie tak bardzo, glownie ze wzgledu na pogode i wirusa przewodu pokarmowego, ktorego zlapala cala moja rodzina podczas naszego tam pobytu. Cieszylam sie bardzo, ze mnie i dziewczynki ominal ale niemal zaraz po powrocie do Irlandii  dopadl Anabel i w rezultacie spedzilismy 2 dni w szpitalu. A dzien pozniej zachorowalam i ja. Nadal dochodzimy do siebie.

On 31st of March we christened Rosalie Abigail. It was wonderfull to meet all my family at once but Anabel had the biggest tantrum ever and did not let us enjoy the party much 😦 Don’t be fooled by this photo 😉

31-szego Marca ochrzcilismy Rosalie Abigail. Super bylo spotkac cala moja najblizsza rodzine naraz ale Anabel swoimi humorami nie pozwolila nam sie nacieszyc impreza 😦 Nie dajcie sie zwiesc tej fotografii 😉

Among angels:

 

Girls got totally spoiled from all the attention they got in Poland. Even Rosie Abi, who by then was an angel, started waking up at night and demanded to be on somebody’s lap all the time(all grandparents’ fault 😉 ). So for the first few days after coming back to Ireland I was training her to play alone in a swing or cot. It was pretty tough on all of us because most of days she just cried and screamed but now it’s sooo much better.

Dziewczynki sa juz zupelnie rozpieszczone od calej uwagi, jaka dostaly w Polsce. Nawet Rosie Abi, ktora wczesniej byla prawdziwym aniolkiem, zaczela budzic sie w nocy i oczekiwala bycia noszona przez kogos przez caly czas (wszystko wina dziadkow 😉 ). Wiec przez kilka pierwszych dni po powrocie do Irlandii trenowalam ja do samotnej zabawy w bujaku i lozeczku, co bylo dosc trudne dla nas wszystkich poniewaz wiekszosc tych dni Rosie przeplakala i przekrzyczala. Ale za to teraz jest duuuzo lepiej.

While still in Poland, Misi and I got to spend almost two full days in Wroclaw just on our own. Those were great days!

Jeszcze w Polsce udalo nam sie spedzic niemal dwa pelne dni we Wroclawiu, tylko we dwoje. To byly piekne dni!

 

 

Dziwne swieta i pierwsze ruchy

Dlaczego dziwne? Po pierwsze bo obchodzone po raz pierwszy na Wegrzech, poza tym nie w kregu rodzinnym lecz z przyjaciolmi, w dodatku bez dyngusa, pisanek, chrzanu i bialej kielbaski. Za to z niezliczona iloscia pizzy i burgerow.

Swieta spedzalismy bowiem u przyjaciol w Budapeszcie, ktorzy generalnie Zmartwychwstania Panskiego nie swietuja. Obce sa im takze (co zupelnie zrozumiale) nasze wielkanocne tradycje, no moze poza szowinistyczna forma dyngusa, kiedy to jedynie mezczyzni spryskuja kobiety woda lub perfumami! 🙂

Dlatego dni swiateczne spedzilismy na spacerach, placu zabaw oraz w oceanarium. I choc bardzo lubie swiateczne przygotowania, pieczenie, dekorowanie i gotowanie, to jednak milo bylo dla odmiany w tym roku oddac sie slodkiemu nicnierobieniu, po prostu wypoczywac i cieszyc sie wzajemna obecnoscia 🙂

Zostalismy zreszta wielkanocnymi kroliczkami doswiadczalnymi Editke 😉 , ktora specjalnie dla nas zrobila swoja pierwsza w zyciu rolade z indyka oraz rownie pierwszy sernik, ktory juz po pierwszym kesie zdobyl miano najlepszego sernika jakiego kiedykolwiek probowalam. Przepis zamieszcze jak tylko zmobilizuje Misiego do jego przetlumaczenia 😉

Msze swiete byly wzruszajacym przezyciem gdyz po trzech miesiacach mieszkania na Wegrzech, nareszcie zrozumialam cala msze, poniewaz odwiedzilam polski kosciolek w Budapeszcie. Wydawalo sie, ze wiekszosc ludzi obecnych na mszy bylo przejezdnych, poniewaz wszyscy byli rownie wzruszeni jak ja.

A “pierwsze ruchy” mowia same za siebie. To wlasnie w Budapeszcie w dziewietnastym tygodniu ciazy poczulam pierwsze delikatne kiksance mojego malenstwa i od tej pory przypomina ono o sobie dosc czesto 😀

Zlosliwy komputer i zauroczenie

Nie wystarczy tego, ze mam marne “3Gb internetu” miesiecznie, co znacznie ogranicza wysylanie zdjec na bloga, ale do tego moj Windows postanowil sie zbuntowac na dobre wiec zostal mi zawsze wierny ubuntu. Nie byloby tego zlego gdyby nie fakt, ze wraz z Windowsem przepadl moj program do obrobki zdjec wiec poki nie zdobede nowego , zadnych ramek i patchworkow 😦

Ale tak naprawde chcialam wam napisac o zauroczeniu. Zauroczenie trwa juz od pierwszej niedzieli w Balatonszemes ale czekalam z pisaniem az napstrykam odpowiednie zdjecia. I oto sa. W tydzien po przeprowadzce na Wegry, Misi zabral mnie na msze do jedynego katolickiego kosciolka w miejscowosci, no i zakochalam sie od pierwszego wejrzenia. Wierzcie mi, to powana sprawa, bo w milosc od pierwszego wejrzenia nie wierzylam nigdy 😀  Kosciolek jest taki malenki, ze moze pomiescic raptem jakies 80 osob. Czesc oltarzowa ma ponad tysiac lat i niemal na tyle wyglada 😉 Jego prostota i skromnosc (choc zapewne nie intencyjne), zupelnie mnie urzekly. Za oltarzem wisi prosty drewniany krzyz a pod nim figurki sw. Jana i Marii. Zadnych zlocen, zadnych zdobien. Najbardziej niesamowita jest droga krzyzowa, prawdopodobnie gliniana. Wszystko jest takie biedne i surowe, ze az piekne. Mysle, ze dzieki temu, ze tak niewiele tu zdobien, nic nas tu nie rozprasza i mozna calkowicie zaglebic sie we msze swieta. Choc musze przyznac, ze kilka pierwszych niedziel bylo dla mnie dosc stresujacych, gdy wzbudzalam sensacje przewracajac co chwile stronice A4 z rozpisana msza po wegiersku i probujac wymowic “láthatatlannak Teremtőjében” czy ” üdvösségünkért” 🙂

Sami zobaczcie: